Aktualności

kard. Dziwisz: Sanktuarium na Białych Morzach to nasze wotum za życie, za służbę i za świętość Jana Pawła II

"Pragniemy dziś podziękować Bogu za to miejsce i za wszelkie dobro związane z tym dziełem, które wyrosło na naszych oczach i wpisało się już głęboko w duchowy pejzaż Krakowa i Polski" - mówił dzisiaj kard. Stanisław Dziwisz podczas obchodów 6. rocznicy erygowania naszego sanktuarium. Podczas dziękczynnej Eucharystii purpurat przypomniał, że sześć lat temu, 11 czerwca 2011 roku, na Białych Morzach w Krakowie zostało ustanowione Sanktuarium wówczas błogosławionego Jana Pawła II, wzniesione w ramach Centrum noszącego imię świętego dziś Papieża wraz z charakterystycznym zawołaniem jego pontyfikatu „Nie lękajcie się!” 

W homilii kard. Dziwisz nawiązał do dzisiejszej uroczystości Trójcy Przenajświętszej: 
"Prawda o Jedynym Bogu w Trzech Osobach towarzyszy nam od zarania naszego życia. Zostaliśmy ochrzczeni w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Odchodzący do nieba zmartwychwstały Jezus przekazał swoim uczniom misję, mówiąc: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego” (Mt 28, 19). W imię tegoż Ojca i Syna, Ducha Świętego rozpoczynamy nasze codzienne modlitwy i każdy nasz dzień. Podobnie rozpoczynamy każdą naszą Eucharystię". W Imię Trójcy także otrzymujemy odpuszczenie grzechów i przyjmujemy błogosławieństwo. Jakże często modlimy się słowami: „Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu”. Żyjemy zatem w kręgu Trójcy Przenajświętszej - mówił hierarcha.

Kard. Dziwisz przypomniał, że prawda o Trójjedynym Bogu nieustannie towarzyszy człowiekowi, ale jednak nie przestaje być dla niego wielką i niepojętą tajemnicą:
"Dzięki niej odkrywamy to, co najważniejsze: nasz Bóg jest wspólnotą miłości Trzech Osób – jest Miłością i dlatego praźródłem wszelkiej miłości, wszelkiego dobra. A ponieważ stworzył nas na swój obraz i podobieństwo, dlatego stworzył nas z miłości i powołał do miłości. Taka jest fundamentalna prawda o naszym życiu i powołaniu. Tak więc dziś sięgamy do korzeni tego, kim jesteśmy. U początków życia każdej i każdego z nas jest odwieczna miłość Boga, a ostatecznym kresem naszego pielgrzymowania na ziemi jest życie w Bożym królestwie miłości" - przypomniał kardynał. 

Nawiązując do szóstej rocznicy ustanowienia Sanktuarium św. Jana Pawła II kard. Dziwisz podkreślił, że wyrosło ono – podobnie jak całe papieskie Centrum „Nie lękajcie się!” – w miejscu ciężkiej pracy fizycznej młodego Karola Wojtyły podczas II wojny światowej, a więc w szczególnym momencie jego życiowej drogi. 
"Możemy powiedzieć, że tutaj, w tych surowych i trudnych warunkach, dojrzewało jego powołanie do kapłaństwa, które po latach okazało się wielkim darem i błogosławieństwem dla całego Kościoła i świata" - mówił osobisty sekretarz Jana Pawła II.

Przypominając dzień erygowania sanktuarium, emerytowany metropolita krakowski zaznaczył, że ta uroczysta chwila odbyła się sześć tygodni po beatyfikacji Jana Pawła II. "Wprowadziliśmy do tej świątyni, do jej dolnej części, relikwie krwi nowego Błogosławionego, rozpoczynając jednocześnie w tym miejscu jego oficjalny kult. W ten sposób powrócił on niejako do miejsca swej pracy, aby stąd apostołować, przemawiać do ludzkich serc, przypominać o tym, co najważniejsze. Stąd promieniuje jego mądrość i jego świętość" - mówił kard Dziwisz.

Wieloletni osobisty sekretarz papieża podkreślał także w homilii, że św. Jan Paweł II jest wyznawcą Kościoła. 
"Świadectwo swojej wiary w Boga w Trójcy Świętej Jedynego złożył miłością, która przyjęła kształt niezmordowanej służby Kościołowi i światu, codziennego spalania się w dziele głoszenia Ewangelii słowem, ale przede wszystkim osobistą postawą i świętością. Nie zapominamy jednak o jego przelanej krwi na placu św. Piotra, 13 maja 1981 roku. Przypomina nam o tym ampułka z krwią świętego Patrona Sanktuarium i Centrum, umieszczona w ołtarzu w szklanej szkatule. Także sutanna naznaczona krwią, w którą ubrany był w dniu zamachu jest widocznym symbolem jego ofiarnego życia – jego miłości do końca. To są skarby tego Sanktuarium" - przypomniał kard. Dziwisz. 

Wracając do dzisiejszej, skromnej rocznicy, emerytowany arcybiskup krakowski powiedział, że w ciągu tych kilku lat sanktuarium na Białych Morzach stało się największym miejscem kultu świętego papieża w Polsce. Niewątpliwie najważniejszym wydarzeniem w krótkiej, ale jakże bogatej historii tego miejsca była ubiegłoroczna wizyta Papieża Franciszka, związana ze Światowym Dniem Młodzieży w Krakowie. 
"Ojciec Święty modlił się tutaj, przy tym ołtarzu sprawował Eucharystię, z tej ambony przemawiał. Przybyła tu również rzesza młodych z całego świata, pielgrzymująca do Polski i po Polsce śladami Jana Pawła II – Papieża młodych, inicjatora Światowych Dni Młodzieży. Powrócili oni do swych krajów i środowisk, mając w pamięci obraz tego Sanktuarium, ozdobionego pięknymi mozaikami przybliżającymi Ewangelię, opowiadającymi o wielkich dziełach Boga w dziejach człowieka" - mówił hierarcha.

Na zakończenie kard. Dziwisz - inicjator budowy papieskiego Centrum - ze szczególną radością podziękował wszystkim wiernym obecnym w kościele, że związali się duchowo z tym miejscem i przybywają tu w każdą niedzielę.
"Przybywacie tu często całymi rodzinami, z dziećmi, z przyjaciółmi. Duchowo czujecie się związani z tym miejscem, z jego świętym Patronem, a liczba przybywających tu stale wzrasta. Oby tak było nadal. Myślę, że to jest największa nagroda i satysfakcja dla tych, którzy się trudzili i dalej trudzą przy wznoszeniu całego Centrum i Sanktuarium. Wśród nich wymienię tylko budowniczego i kustosza – ks. Jana Kabzińskiego. Z wdzięcznością również myślę o jego współpracownikach i wszystkich, którzy wsparli i nadal wspierają to dzieło. To jest ich i nasze wotum za życie, za służbę i za świętość Jana Pawła II. Niech jego duchowa obecność inspiruje nas do codziennej, wytrwałej służby Bogu i naszym bliźnim. Niech w tej postawie umacnia nas jego błogosławieństwo" - zakończył homilię purpurat.

 

Przeczytaj także: 6. rocznica erygowania sanktuarium

 


zdjęcia: Łukasz Walczyk