Aktualności

Dziękczynienie za Rok Pański 2017

"Liturgia Nieszporów uroczystości Świętej Bożej Rodzicielki łączy to wymowne święto maryjne z końcem i początkiem roku. Dlatego dzisiejszego wieczoru z kontemplowaniem tajemnicy Boskiego macierzyństwa Dziewicy łączymy także nasz hymn wdzięczności za kończący się rok, gdy na horyzoncie dziejów pojawia się kolejny. Z głębi serca dziękujemy Bogu za wszystkie dobrodziejstwa, którymi nas obdarzył w ciągu minionych dwunastu miesięcy". - mówił św. Jan Paweł Wielki podczas nieszporów na zakończenie roku 2002.

Wczoraj, w ostatnim dniu roku w papieskim Sanktuarium zostały odprawione uroczyste niepszory, podczas których dziękowaliśmy Bogu za Jego błogosławieństwo, a także śpiewając suplikacje przepraszaliśmy za zaniedbane dobro. 

Podczas Mszy św. wigilijnej z Uroczystości Świętej Bożej Rodzicielki Kustosz Sanktuarium przypomniał, że z perspektywy chrześcijańskiej jest tylko jeden początek i koniec, a czas, podobnie jak wszystko, co stworzone, jest własnością Boga. 

Ks. Kabziński nawiązał do słów naszego świętego patrona: "Czas osiąga swą pełnię w niezgłębionej tajemnicy Wcielenia. Bóg ogarnia ludzkie dzieje na ziemi, by doprowadzić je do ostatecznego spełnienia. Dla nas wierzących sens i cel dziejów oraz wszelkich ludzkich spraw jest zatem w Chrystusie. W Nim, odwiecznym Słowie, które stało się ciałem w łonie Maryi, ogarnia nas wieczność, ponieważ Bóg zechciał ukazać się w widzialnej postaci, ujawniając cel historii i wysiłków każdego człowieka żyjącego na ziemi. Dlatego właśnie podczas tej liturgii, żegnając się ze starym rokiem, pragniemy na nowo wyrazić z głęboką radością naszą wdzięczność Bogu, który w swym Synu odsłonił przed nami swoją tajemnicę, zapoczątkowując czas nowy i ostateczny" - mówił św. Jan Paweł Wielki podczas nieszporów na zakończenie roku 2001.

Następnie ks. Kabziński przywołał słowa Benedykta XVI: "Trudne minione dni tracą z perspektywy dzisiaj wiele ze swej ostrości, a poniesione wczoraj, dziś już prawie zapomniane wysiłki pozwalają nam ufniej i spokojniej patrzeć w przyszłość, ponieważ zło, które może się pojawić jutro, tak samo minie jak to, które groziło nam w roku odchodzącym. Wraz ze starym rokiem mijają nie tylko dni przykre i złe, ale zapada w przeszłość także to, co było piękne w tym roku. Im bardziej przesuwa się nasze życie poza granice wieku dojrzałego, tym bardziej to, co dawniej widzieliśmy w kategoriach przyszłości lub współczesności, traktujemy dziś już jako przeszłość". 

"Dokonujemy dziś podsumowania dni minionego roku. Nie należy tego czynić zbyt szybko i zbyt wolno, lecz w taki sposób, aby refleksja ta była dogłębna" - mówił ks. Kabziński. Kończący się rok przyniósł wiele wydarzeń. Każdy z nas mógłby pewnie wskazać te, które – jego zdaniem – były najważniejsze - konkludował ks. Kutosz. 

Na zakończenie Eucharystii ks. Kabziński złożył wszystkim noworoczne życzenia.