Aktualności

Triumf Maryi jest zapowiedzią naszego triumfu

 003– Jak mówi Ksiądz Kardynał, to sanktuarium ma być domem św. Jana Pawła II. A skoro ma być to dom św. Jana Pawła II, to trudno go sobie wyobrazić bez Księdza Kardynała, który zawsze był u boku Świętego – wyrażał radość z obecności kard. Stanisława Dziwisza kustosz papieskiego sanktuarium ks. Tomasz Szopa, który był kapelanem i osobistym sekretarzem kardynała. Metropolita senior złożył nowemu kustoszowi gratulacje i życzył, aby rozwijał papieskie centrum na Białych Morzach. – To sanktuarium, ten dom są potrzebne Kościołowi krakowskiemu, Kościołowi w Polsce i Kościołowi powszechnemu, aby pamięć o wielkim Polaku i wielkim Pasterzu utrwalić i przekazać innym – mówił kardynał zaznaczając, że papieskie centrum musi być twórczym ośrodkiem dbającym o dziedzictwo i przekaz myśli św. Jana Pawła II Wielkiego.

Na początku homilii kard. Stanisław Dziwisz zwrócił uwagę, że wniebowzięcie Matki Bożej jest zwieńczeniem tego wszystkiego, czego dokonał Bóg w Niej i poprzez Nią w dziejach zbawienia świata. – Naszej radości z triumfu Maryi towarzyszy dzisiaj wiara i nadzieja, że również przeznaczeniem każdego z nas jest niebo. Triumf Maryi jest zapowiedzią naszego triumfu. Przecież ostatecznym przeznaczeniem człowieka nie jest śmierć i grób, ale życie na wieki w Bogu, w Jego królestwie – mówił krakowski metropolita senior.

Kardynał wspomniał także obchodzoną dziś 100. rocznicę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej, która nazywana jest Cudem nad Wisłą. – Wtedy, w sierpniu 1920 roku, Polska trwała na modlitwie, Episkopat na Jasnej Górze, a jej najlepsi synowie stanęli do broni, by stawić opór, by obronić naszą wolność i niezawisłość, odzyskaną zaledwie dwa lata wcześniej, by uchronić nasz kraj i chrześcijańską Europę przed zalewem zła i bezbożnictwa. I stał się cud. Odwróciły się losy bitwy. Wierzymy, że to sam Bóg „okazał moc swego ramienia” – mówił.

Kard. Dziwisz zwrócił uwagę, że trzy miesiące wcześniej od wspominanych wydarzeń, 18 maja 1920 roku, przyszedł na świat „człowiek, który po latach – jako papież – miał odegrać decydującą rolę w ostatecznym uwolnieniu się przez Polskę i pozostałe kraje naszej części Europy z kajdan totalitarnej ideologii i systemu komunistycznego, narzuconego nam po II wojnie światowej przez te same siły”. Wieloletni papieski osobisty sekretarz zauważył, że św. Jan Paweł II wielokrotnie nawiązywał w swoich homiliach do wydarzeń z 1920 roku. – Wspominamy dzisiaj to wydarzenie i dziękujemy Bogu za dar wolności i suwerenności – mówił kardynał i podkreślał, że ten dar jest jednocześnie zadaniem, bo nic nam nie jest dane raz na zawsze. – Bóg liczy na naszą współpracę. Chrońmy przede wszystkim naszą osobistą wolność. Wystrzegajmy się zła i grzechu. Bądźmy ludźmi sumienia, ludźmi czystych i ofiarnych serc, wyzwalających się z pokusy egoizmu, wnoszących osobisty wkład w budowanie w nas i wokół nas cywilizacji miłości i dobra. Chrońmy pokój społeczny, unikając podziałów, złych i jątrzących słów i gestów, które ranią i dzielą. Przecież stać nas na szlachetność ducha – apelował kard. Stanisław Dziwisz.

– Spoglądajmy głębiej, szerzej i dalej. Wszak jesteśmy dziećmi jednego Boga. Wszyscy zmierzamy do tego samego celu – do nieba, a przypomina nam o tym również dzisiejsza uroczystość wniebowziętej Matki Chrystusa i naszej Matki. Radujmy się z Jej wywyższenia i prośmy Ją, by orędowała za nami u Bożego tronu – zakończył homilię metropolita senior. Po Mszy św. kardynał pobłogosławił tradycyjne bukiety kwiatów i ziół, które wierni przynoszą do kościołów we wspomnienie Matki Boskiej Zielnej.

002

Fotorelacja dostępna jest tutaj.

Żródło: 

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej